Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o. o.?

Większość osób planujących otworzenie własnej firmy, szczególnie tych młodych, zastanawia się nad wyborem między jednoosobową działalnością gospodarczą a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością. Eksperci zajmujący się sprawami podatkowymi i księgowymi często doradzają wybranie tej pierwszej formy. Ale czy na pewno to dobre rozwiązanie?

Zacznijmy od początku, czyli założenia działalności. Podobno wielkim plusem jednoosobowej działalności jest to, że od kilku lat można ją założyć w jednym okienku, zamiast wystawać w długich kolejkach przed kilkoma różnymi urzędami. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością okazuje się jeszcze prostsza do założenia. Wystarczy, by udziałowcy i prezes zarządu spotkali się… na kawie i dokonali wszelkich formalności przez internetowy system Ministerstwa Sprawiedliwości (MS) – http://ems.ms.gov.pl, czyli utworzyli spółkę w systemie S24. Zajmuje to tylko kilkadziesiąt minut, a potem do dwóch dni oczekuje się na postanowienie sądu. I spółka jest gotowa do działania!

Zwolennicy jednoosobowych działalności gospodarczych bronią się dalej tym, że uzyskanie wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej jest zasadniczo bezpłatne. W przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wymaga się aktu notarialnego, który kosztuje sporo, bo około 800 złotych. Jeśli chodzi o dzisiejsze możliwości, wiele kancelarii prawnych oferuje nawet kupno gotowej spółki. Wówczas jednak koszty są jeszcze wyższe i zaczynają się od plus-minus 4000 złotych. Tymczasem wspomiany system internetowy MS pozwala na założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za 350 złotych, bo tyle kosztuje w tym przypadku wpis do Krajowego Rejestru Sądowego. Co więcej, to 350 złotych odpisze się później od podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) w stawce 0,5% kapitału założycielskiego spółki, który trzeba zapłacić z tytułu zawarcia umowy spółki.

Kolejna kwestia to rzeczony kapitał założycielski. Przy jednoosobowej działalności nie ma obowiązku wnoszenia takiego kapitału, natomiast przy spółce z o. o. – tak i to w wysokości minimum 5 000 złotych. Ta kwota, podobnie jak podane wyżej opłaty za założenie spółki, może odstraszać. Trzeba jednak wiedzieć, że teoria i praktyka nie zawsze idą ze sobą w parze. W rzeczywistości oświadczenie o wniesieniu kapitału zakładowego spółki z ograniczoną odpowiedzialnością składa się już w momencie wysyłania wniosku rejestracyjnego przez system internetowy. Pieniądze na kapitał zakładowy można trzymać chociażby w zamkniętej szufladzie, a więc równie dobrze można… nie mieć ich wcale czy zebrać później. Poza tym prawo nie zakazuje zainwestowania owego kapitału założycielskiego po powstaniu spółki.

Inna sprawa to korzyści płynące z wniesienia kapitału. Powoduje to, że spółka ponosi odpowiedzialność za swoje zobowiązania tylko do wysokości kapitału zakładowego, a jej udziałowcy co do zasady nie ponoszą takiej odpowiedzialności. Nie trzeba chyba dodawać, że w jednoosobowej działalności nie ma odrębności między odpowiedzialnością działalności a prowadzącego działalność, a więc będzie on odpowiadał także swoim prywatnym majątkiem.

Na koniec jeden z częściej podawanych argumentów „za” jednoosobową działalnością gospodarczą, czyli uprawnienie do opłacania składek ZUS w preferencyjnej stawce przez pierwsze 24 miesiące prowadzenia działalności w tej formie. Brzmi to rzeczywiście kusząco. Problem w tym, że przy spółce z o. o. z minimum dwoma udziałowcami istnieje możliwość, by ZUS-u nie płacić wcale. Podobnie wygląda sytuacja prezesa zarządu, który został powołany do sprawowania tej funkcji w umowie spółki, a nie dla przykładu zatrudniony na podstawie umowy o pracę czy kontraktu menadżerskiego.

Nie można jednak zapominać, że spółka z o. o. stale wiąże się z problemem tzw. podwójnego opodatkowania – raz przy zysku wypracowanym przez samą spółkę (jako podatek dochodowy od osób prawnych – CIT), a drugi raz przy wypłacie dywidendy dla udziałowców (jako podatek dochodowy od osób fizycznych – PIT). W tym zakresie stale opracowywane są coraz to nowe metody optymalizacji podatkowej. Zwykła działalność gospodarcza jest pozbawiona tego problemu.

Pomimo tego rozważając wybór formy organizacyjno-prawnej dla działalności gospodarczej warto poważnie zastanowić się nad spółką z ograniczoną odpowiedzialnością. Jest to bez wątpienia forma nieco bardziej skomplikowana i wymagająca, ale z drugiej strony daje dodatkowe bezpieczeństwo i możliwość ograniczania kosztów.

 

Autor tekstu: Patryk Szulc
Źródło informacji: Inf. własna