Polska krajem start-upów. Potrzebny efekt skali

Nie od dziś wiadomo, że wielu ludzi, szczególnie tych młodych, ma bardzo dużo pomysłów na biznes. Ministerstwo Rozwoju twierdzi nawet, że dzięki temu Polska w ciągu najbliższych dziesięciu lat może stać się krajem start-upów. Jest tylko jeden problem. Potrzeba efektu skali, który nie wystąpi, jeśli samo państwo nie będzie promowało idei start-upów.

Pomysły na biznes pojawiają się niemal z sekundy na sekundę. Często jednak na tym się kończy – absolwenci zamiast zakładać własną firmę, trafiają na etat do korporacji. Tymczasem wspomniany we wstępie efekt skali pojawi się tylko wtedy, gdy młodzi ludzie będą ryzykować i zakładać własne start-upy. Żeby tak się stało, trzeba jednak rozpowszechniać ideę start-upów i zachęcać do działania.

Warto to zrobić już podczas studiów, albo tuż po ich zakończeniu. Dlaczego? Statystycznie od jednej do dwóch na dziesięć inwestycji w start-upy odnosi sukces. Zwykle decyduje o tym innowacyjność biznesu. Resztę czeka albo niepowodzenie, albo brak rentowności uzasadniającej kontynuację projektu. To pokazuje, że start-upy to z jednej strony duże ryzyko, a z drugiej – szansa na często ponadprzeciętny zysk.

Poza tym start-upy mają szansę zapoczątkować nowy trend, dzięki któremu prace badawczo-rozwojowe będą pozostawać nie tylko w gestii Skarbu Państwa, ale przede wszystkim środowiska start-upowego. W tym bez wątpienia pomogą środki unijne.

 

Autor tekstu: Patryk Szulc
Źródło informacji: http://biznes.gazetaprawna.pl